Tess Gerritsen "Igrając z ogniem"



Mimo że powieść Igrając z ogniem jest pozbawiona kryminalnego dreszczyku typowego dla serii z udziałem bohaterek Rizzoli&Isles, to i tak sprawiła, że w kilku momentach podniosło mi się ciśnienie, a moje palce nerwowo przerzucały kolejne strony.

 


Fani przyzwyczajeni do kryminalnych wątków i trzymających w napięciu thrillerów mogą poczuć się rozczarowani. Igrając z ogniem to tak naprawdę poruszająca powieść obyczajowo-psychologiczna z historycznym tłem II wojny światowej. I muszę przyznać, że Tess Gerritsen także w odmiennej roli wypadła zadowalająco.

 

W tym przypadku mamy do czynienia z historią współczesnej amerykańskiej skrzypaczki Julii Ansdell oraz młodego, włoskiego skrzypka żydowskiego pochodzenia - Lorenzo Todesco, żyjącego w faszystowskich Włoszech. Julia podczas swojego pobytu w Rzymie w jednym z antykwariatów znajduje zapis nutowy przepięknego, nieznanego jej dotąd walca. Kiedy po powrocie do Stanów zaczyna grać ten pełen pasji utwór, jej malutka córeczka zaczyna wykazywać agresywne, a nawet sadystyczne zachowania. Przerażona kobieta postanawia rozwikłać tajemnicę mrocznego walca, którego autorem jest wspomniany Lorenzo.

Autorka w doskonały sposób łączy odległe od siebie w miejscu i czasie  historie, co pokazała już w książce Umrzeć po raz drugi, którą zdobyła moje serce.

Powieść Gerritsen, tak odmienna od bogatego dorobku brutalnych thrillerów, potrafi sprawić, że trudno będzie nam o niej zapomnieć. Ale to już kwestia geniuszu autorki, która jak mało kto potrafi przykuć uwagę czytelnika. W "Igrając z ogniem" nie zadajemy sobie pytania "kto zabił?", ponieważ zabójcy jako takiego tutaj nie znajdziemy. W moim przypadku to fundamentalne pytanie stawiane podczas lektury kryminałów zostało zastąpione pytaniem "gdzie tkwi haczyk?". A ten, wraz z rozwojem powieści okazuje się tkwić bardzo głęboko i dotyczyć o wiele poważniejszego problemu niż dziwne zachowanie córki głównej bohaterki.

Powieść Igrając z ogniem jest jak walc Incendio, wokół którego toczy się akcja utworu, a który w rzeczywistości skomponowała sama Gerritsen (polecam posłuchać na yt!!!). Przepełniona ognistym uczuciem niespełnionej i nieszczęśliwej miłości, okupiona cierpieniem wielu istnień i pełna nostalgii, która towarzyszyć nam będzie jeszcze długo po lekturze książki.

Komentarze

  1. Zapraszamy do dodania wpisu do najnowszej akcji na zBLOGowani.pl "Książka na lato" :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty