Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

czwartek, 26 października 2017

American way: Pierwsze wrażenia, pierwsze zdziwienia



Pierwszy miesiąc w USA już za mną. Chociaż dalej brzmi to irracjonalnie, powoli zaczynam się przyzwyczajać, że koło godziny 13 nie jem obiadu tylko lunch, ze znajomymi nie spotykam się na mieście, tylko w downtown, a podróż do Nowego Jorku zajmuje mi czasami mniej niż codzienna jazda PKS-em na uczelnię.


Dzisiaj przyszła pora, aby podzielić się z Wami moimi „pierwszymi wrażeniami”. Rzeczami, które w ten czy inny sposób zwróciły moją uwagę, sprawiły, że oczy mało nie wyszły mi z orbit lub skłoniły mnie do zastanowienia się nad tym co ja robię tu, uuu… (oczywiście żartuję).


wtorek, 29 sierpnia 2017

Rozczarowanie na dużym ekranie: "Hipnotyzer"



Hipnotyzer to ciekawy początek serii książek Larsa Keplera, których spoiwem jest postać komisarza Joony Linny. Osobiście uważam powieść za dość łagodną, jednak to w żaden sposób nie ujmuje jej zaletom. Fakt, może nie jest AŻ TAK przerażająca jak Piaskun czy Stalker, bo mimo wszystko po jej lekturze nie bałam się wyglądać nocą przez okno. Mimo to nie brakuje w niej momentów, po których przeczytaniu dochodzi się do wniosku, że największe zagrożenie dla człowieka stanowi… człowiek. Książka jest wciągająca, a jej fabuła przemyślana. Autorzy zręcznie wodzą czytelnika za nos rozrzucając wskazówki i mylne tropy po całym tekście. I wreszcie same postaci. Są naprawdę ciekawie skonstruowane i potrafią wzbudzić w czytelniku skrajne uczucia.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Jo Nesbø "Pierwszy śnieg"



Kiedy spadnie pierwszy śnieg…

Na lekturę Pierwszego śniegu złożyło się kilka czynników. Po przeczytaniu ostatniej z powieści Larsa Keplera musiałam w trybie natychmiastowym zalepić wyrwę w sercu, jaką pozostawił po sobie komisarz kryminalny Joona Linna. Dlatego niemal od razu pomyślałam o Jo Nesbø i jego etatowym degeneracie, z którym po raz pierwszy spotkałam się przy okazji Pentagramu. Za drugim razem wybór padł na Pancerne serce, gdzie między słowami autor przemycał retrospekcje poprzedniej sprawy Harry’ego. I co to dużo mówić, zrobił to na tyle przekonująco, że za kolejny życiowy cel postawiłam sobie zdobycie egzemplarza Pierwszego śniegu. Na pewno spory wpływ na moją decyzję miał także film, który powstał na podstawie książki i za parę miesięcy pojawi się w kinach. A że ja czasami wyznaję zasadę najpierw książka, potem film…

środa, 19 lipca 2017

Oglądane: "Król Artur: Legenda miecza"




Na najnowszego Króla Artura szłam trochę jak na ścięcie. Właściwie to nawet podwójne, bo na seans namówiłam koleżankę. Dlaczego mówię o ścięciu? Bo film, pomimo atrakcyjnego zwiastuna i ciekawej obsady miał szansę okazać się totalną klapą. W końcu który to już raz… dałam się nabrać magii trailera.

środa, 5 lipca 2017

Lars Kepler "Piaskun"



 Swoją przygodę z twórczością Larsa Keplera rozpoczęłam od Stalkera, który spodobał mi się tak bardzo, że za życiowy cel postawiłam sobie zapoznanie się ze wszystkimi kryminałami, które wyszły spod pióra dwójki szwedzkich pisarzy. Alexander i Alexandra Ahndorilowie, kryjący się za literackim pseudonimem Lars Kepler, po raz kolejny udowodnili, że ich powieści to kawał dobrej skandynawskiej literatury kryminalnej.

niedziela, 25 czerwca 2017

Tess Gerritsen "Igrając z ogniem"



Mimo że powieść Igrając z ogniem jest pozbawiona kryminalnego dreszczyku typowego dla serii z udziałem bohaterek Rizzoli&Isles, to i tak sprawiła, że w kilku momentach podniosło mi się ciśnienie, a moje palce nerwowo przerzucały kolejne strony.

 

wtorek, 25 kwietnia 2017

Wiktor Orzeł - "I tak dalej"


Na co macie dzisiaj ochotę? Wódka, wino, piwo, a może wszystko w jednym? To skoro tak, to może fajeczka do tego? Amfetamina? Jasne, czemu nie? To idziemy do mnie czy do Ciebie? I tak dalej, i tak dalej…